|
NEWS ARTISTS CATALOGUE VIDEO CONTACT |
|||
|
CATALOGUE
V.A. - "Home Pop Compilation" home.cd.003 releases date: 26.03.2007
Cena 20pln Przesyłka 5pln; (priorytet)
Price 8eur
The Cost of Delivery 3eur; (priority) 1. Bień_Bednarczyk - I *mp3 2. Esden_Emiter - Osadzona 3. Julia - En minut till slut 4. Silver Rocket - Escape 5. Old Time Radio - Sparkle 6. Zerova - Home on the wall 7. Pasmanteria - Psi detektywi 8. AGD - Windą do suszarni 9. Pustki - Orenżada 10. Brzask! - Blus 11. Polpo Motel - Mortal angel 12. Tomasz Kowalski - Petardy 13. At Home - Dissolve 14. Patryk_T - One more night outside the home 15. Bednarczyk_Bień - II Trzecie wydawnictwo Home.Pop.Records to kompilacja. Znalazło się na niej wielu wykonawców, prezentujących różnorodne style. Pomimo to jest to spójna a dla nas również bardzo osobista płyta. Zaprosiliśmy do udziału naszych przyjaciół, związanych z Home.Pop.Records młodych muzyków szukających dla siebie miejsca, ludzi, którym wiele zawdzięczamy, bądź wykonawców, których działanie mobilizuje nas do pracy, a których twórczość lubimy i cenimy. Każdy z nich przekazał nam utwór wcześniej niepublikowany. Niektóre wygrzebane, być może czekały właśnie na home pop składankę. Inne nagrane specjalnie z tej okazji. Bez podziału na style, każdy z pojawiających się artystów przedstawił własną interpretację terminu lo-fi. Na płycie występują obok siebie, zarówno zespoły nieznane, rozpoczynające swoją muzyczną przygodę, jak i wykonawcy o wyrobionej pozycji i imponującym dorobku. Wszyscy zgodzili się na bezinteresowny udział w projekcie, okazali się niezwykłymi, otwartymi ludźmi. Nikogo nie trzeba było prosić czy przekonywać, a jedynym pojawiającym się pytaniem był termin. Wszystkim za niecodzienną współpracę serdeczne podziękowania!
The third Home.Pop.Records release is a compilation. Although it showcases many artists representing various music genres, it is a coherent and, for us, a very personal record. We invited our friends to participate: young musicians collaborating with Home.Pop.Records, still searching for their place, people we are very indebted to or artists whose work we find motivating and whose music we like and appreciate.
Each of them gave us a previously unreleased track. Some of the songs had been lying around for ages, perhaps waiting for our home pop compilation, others were recorded especially for this occasion. There is no classification according to style: every artist presented their own interpretation of the term ´lo-fi´.
Our compilation brings together both unknown bands, about to begin their music adventure, and artists who have already made a name for themselves with their impressive output. All of them agreed to take part in this unpaid project and turned out to be amazing and open people. We didn´t need to entreat or convince anyone and the only questions asked concerned the due date. Many thanks to everyone for this unusual partnership! REVIWES Po dwóch solowych krążkach założycieli labelu Home.Pop. Records (Tomaszów: Bednarczyka i Bienia) przyszedł czas na trzecie, kompilacyjne wydawnictwo tej spokojnej wytwórni. Płyta bardzo konsekwentnie kontynuuje drogę (misję?) obraną na samym początku przez dwóch młodych Tomków. Chodzi o to, aby promować brzmienia delikatne, ambientowe, wpadające najczęściej w miękką i kojącą sferę lo-fi. Faktem jest jednak, że najnowsza składanka Home.Pop nieco tą drogę poszerza, żłobi nowe, momentami zaskakujące ścieżki - najlepszym tego dowodem jest choćby przewrotny kawałek wrocławskiego AGD. I właściwie każdy z zaprezentowanych tutaj utworów zasługuje na osobne potraktowanie. Chwała twórcom kompilacji, że do swego projektu zdecydowali się zaprosić wspomniane AGD, Brzask! bądź Pustki. Utwory tych kapel przyjemnie kąsają energią, brudzą anielską poduchę całości, skutecznie szarpią i motywują słuchacza. Nie ma co ukrywać - gdyby ten materiał nieustannie mydlił nas ambientowo - popową mazią, szybko stracilibyśmy w nim rozeznanie, a co za tym idzie - ochotę do dalszego z nim obcowania. Pierwszy plus więc za umiejętną grę nastrojem i świetny dobór wykonawców. Kolejne plusy dotyczą już poszczególnych kompozycji. Wśród nich na szczególną uwagę zasługują na pewno dźwięki komponowane przez Emitera i Zosię Esden - to zupełnie nowy projekt na naszej elektronicznej scenie, ambientowo - wokalny duet, który oficjalnie debiutuje właśnie za sprawą tej kompilacji. Utwór "Osadzona" to popis wokalnego tulenia się w powtarzane, eksperymentalne pętle dźwięków - rzecz świetnie zachęca zarówno do sięgnięcia po cały krążek duetu, jak i kolejne fragmenty składanki Home.Pop. Tu podobają się również wspomniane post-rockowe kawałki z "Orenżadą" Pustek na czele - znakomita, psychodelizująca podróż z prostym rockowym składem u podstaw. Jest też bardziej home - popowo, melancholijnie, przestrzennie. Silver Rocket, Old Time Radio i Zerova fundują typowe dla siebie avant-ballady, Tomek Kowalski i At Home brną już po kolana w eksperymentach lo-fi, zaś Patryk_T przypomina jak wielką inspiracją potrafi być dorobek takich twórców, jak choćby Labradford. Dzieje się więc - jak na kompilację głównie ambienciarską - zaskakująco dużo. HomePopCompilation jest więc drugą - po "Sleep Well" labelu Requiem - świetną prezentacją tego, co w polskiej nowej muzyce aktualnie ciekawe i wartościowe. I jednocześnie: co w polskiej nowej muzyce jeszcze nie do końca znane. Jestem przekonany, że dzięki takim płytom kilku artystom uda się nareszcie "wyjść z cienia", bo jak najbardziej na to zasługują. Fajnie więc, podoba się, polecamy i czekamy na większe materiały pojawiających się tutaj twórców. Krzysiek Stęplowski (www.nowamuzyka.pl) Trzecie wydawnictwo nowo powstałej wytwórni to kompilacja, zbierająca znanych już artystów jak i tych, którzy dopiero wkraczają i starają się zaistnieć na naszej scenie niezależnej. Wszystkich zgromadzonych tutaj twórców łączy dość osobiste podejście do kreowanych dźwięków. Dominuje spokój, ładne melodie i harmonie."Home Pop Compilation" to ciepła wyprawa w krainę pastelowych dźwięków. Początek płyty należy do Bienia i Bednarczyka ( na codzień szefów HomePop). Delikatny ambient doskonale wprowadza nas w krainę muzycznej łagodności. Zupełnym zaskoczeniem jest nowe oblicze Emitera ( tutaj w duecie z Esden). Delikatnie, wręcz nieśmiale prowadzona melodia, plus leciutki wokal Emitera oraz Esden czynią ten utwór najlepszym na kompilacji. Po okresie poszukiwań ze strony Emitera, przyszedł czas na ładne filigranowe melodie. Do tego ultra spokojnego początku doskonale wpasowuje się szwedzka wokalistka Julia ze spokojnym nostalgicznym numerem na fortepian. Doświadczeni już wykonawcy tacy jak Silver Rocket, Old Time Radio nie zawodzą. Silver Rocket raczy nas bardzo dobrym utworem w klimatach ogólnie pojętego avant popu( Thievery Corporation, Telepopmusick). To samo się tyczy Old Time Radio, którzy zawsze byli zorientowani na klimaty post-rockowe, czy też elektroniczne spod znaku Donny Reginy. Zupełnie nieznany dla mnie białostocki projekt Zerova, okazuje się czarnym koniem składanki. Utwór, jaki zaprezentowali skłania mnie do szerszego zapoznania się z ich twórczością. Czyżbyśmy mieli polski odpowiednik MUM? Moim zdaniem tak i co więcej wcale nie gorszy. Pasmanteria, siódmy wykonawca na liście, to też dla mnie nowa twarz naszej sceny. Nowa i obiecująca. Post rockowe, melancholijne granie... Szkoda, ze trwa niecałą minutę. Elektroniczni etap "HomePopCompilation" jak na razie za nami. Cztery kolejne utwory to wycieczka w stronę rocka. Począwszy od AGD, które stara się ubarwiać swoją rockową stylistykę po przez improwizacje na saksie, czy Pustki, które na tej składance są w doskonałej formie ( świetny instrumentalny numer), aż po formacje Brzaski ( indie rock) czy Polpo Motel, który nie przypadł mi do gustu przez napuszony wokal, nijak pasujący do gitarowego tajemniczego brzmienia zespołu. Wraz z Tomaszem Kowalskim, czyl 1/2 AT Home, wracamy na właściwe tory składanki, czyli delikatne, filigranowe i nieśmiałe dźwięki.Ciekawie prezentuje się Patryk Twardowski, który za pomocą gitary kreuje ambientalną atmosferę.Płytę kończą ci sami, co ją zaczynali, czyli Bednarczyk i Bień. Zamykają ją oczywiście w typowy dla siebie sposób. Nieśmiały, ładnie osnuty, wokół loopowanych dźwięków ambient. "HomePopCompilation" to dobra kompilacja, której relaksacyjny charakter nie jest nawet burzony po przez udział stricte rockowych Pustek, czy też formacji Brzaski. Introwertyczna muzyka, tak bym ją nazwał zdominowała tą składankę. Lekka, ciepła i nieco niespokojna, ale niosąca ze sobą pewien dziwny optymizm. [8/10] Tomasz Właziński (www.alternativepop.pl) The young label Home.Pop.Records released last March their third record, this time, a compilation. Home.Pop.Compilation is quite unique on its own way. Mainly dedicated to pop music, ambient and minimal electronic sounds, we can find on these 15 tracks some other interesting proposals that fall completely out of this spectrum (bands like Brzask!, AGD and Pustki) and still we feel this as a whole. According to Tomasz Bien and Tomasz Bednarczyk: "...Although it showcases many artists representing various music genres, it is a coherent and, for us, a very personal record. We invited our friends to participate: young musicians collaborating with Home.Pop.Records, still searching for their place, people we are very indebted to or artists whose work we find motivating and whose music we like and appreciate....." Home.Pop.Compilation gathers 15 previously unreleased tracks, combining demo versions with some older material, kept in the closet up to now, and other tracks specially recorded for this occasion. Among these artists we can find some known to Music@PL.PT: Silver Rocket, Tomasz Bien, Tomasz Bednarczyk (both responsible for Home.Pop.Records) and one of their projects At Home, Old Time Radio, Zerova (one of last year's Music@PL.PT revelation band) and Pustki. The others, come as a good suprise. The album starts with I, a track by the two Tomasz, Bien and Bednarczyk. Their music walks by large green fields of minimal and ambient music. It seems that we opened that tiny wooden music box, and the ballerina keeps dancing and swirling, again and again, to the fragile electronic music drops of I. Zosia Esden and Marcin Dymiter bring us Osadzona. Under the name of Esden and Emiter, this duo continues on the same fields of ambient electronic music. The subtle and delicate voice of Zosia, the minimal sound blips and piano notes that go on during these three and a half minutes transform this song in something so fragile, so little and so beautiful. This track is a preview of their upcoming album. The third track is courtesy of Julia, a young girl from Sweden. En minut till slut takes us to the sounds of Stina Nordenstam, with cold winter textures being drawn by a delicate and fragile voice. Silver Rocket came along with Karolina Kozak (of the Polish band Dr. No) and Bogdan Kondracki for this Escape. Different to the tracks presented up to now, this song is closer to what we saw on last year's Silver Rocket album. Yet, more melodic, with Karolina wispering, singing and repeating I wanted to go away so delicately and catchy. Never before five words sounded so well. Special note for the sax and the keyboards that keep company to Karolina so perfectly. Old Time Radio were one of the bands that recorded a song specially for this compilation. Sparkle is a nice song, but does not bring anything new to what we were expecting from OTR. This could be, quite easily, a b-side to any single out of the 2006 album Downtown. One of our favourite Polish bands, Zerova, delivers Home on the wall. This track, specially recorded for this compilation, brings us Maja and Pawel on the vocals, singing over delicately built ambient and dreamy textures, where fragile bits drop slowly as an old clock going "tick tack, tick tack....." Pasmanteria were one of the bands I didn't know anything about. Daniel Witnicki welcomes us with 50 seconds of ambient electronic music and pleasant weird sounds that keep coming out of the speakers. Psi detektywi opened my appetite for this project. AGD is another project I didn't know. Winda do Suszarni could be the instrumental version of a Tom Waits song. Jazzy with some slightly bizarre tunes (in a good sense), this is the perfect visit card for those that, just like me, do not know this band. This song, on a slightly different version, appeared six years ago on their album Echolokator. On Pustki's Oranzada, nothing better than their own words. ".....We've always wanted to make a song that would make an ideal soundtrack to a gangster movie. And we associate this atmosphere with the streets of San Francisco. Some guy escapes, he's being chased by a police car, they turn into a side alley and land in the rubbish dump. This is what this song's about..." . The track was recorded back in 2002. Blus is Brzask!'s share on this album. Completely out of the pop, ambient, minimal electronic music circle, this band delivers a fresh and interesting post-punk proposal. With an interesting vocal contribution, this guitar driven, bass maniac track lands here just as Tim Burton's aliens did on Las Vegas...... quite well. Polpo Motel's proposal is one the most interesting tracks to come out of this record. Mortal Angel brings the collaboration between Olga Myslowska and Daniel Pigonski (of Elektrolot). Dense and dark ambients accompanied by Olga's remarkable voice, pleasants buzzes and a constant drumming, take us to some of the 70's and 80's pop. Suprising and beautiful. This song is a preview of their forthcoming debut album. Tomasz Kowalski drops us Petardy. This young artists, member of At Home, unveils the perfect soundtrack for a fairy tale movie. Sounding so lovely and delicate, as if these sounds were coming out of a little magic music box. Tomasz Kowalski drops by, once again, now together with Tomasz Bien and their project At Home. Dissolve travels amidst a dense, blurry and endless sound curtain. Guitar chords provide guidance in the middle of these beautiful noises that comfort our mind and ears and keep us hitting the repeat button. Simple........ and amazing. Patryk T is the artist that follows. One More Night Outside The Home continues the same path At Home did before. A dense and melancholic sound texture, more melodic this time, a guitar that lends some notes to it. Lo-fi and ambient pop at its best. The compilation ends with the two Tomasz, the Bednarczyk and the Bien, and their loopy exercise track, that welcomes us whenever hitting the Home.Pop.Records homepage. Carlos Ramos, Romeu Lopes (www.musicplpt.blogspot.com) Piętnaście utworów, w których polscy (i jedna Szwedka) wykonawcy próbują zdefiniować termin lo-fi. Z różnym skutkiem, ale zdecydowanie częściej z dobrym. Termin lo-fi z początku - do powszechnego użytku wszedł w latach 70. - oznaczał nagrania wyróżniające się niską jakością, często były to po prostu dema albo nagrania garażowe. Później to określenie wkroczyło na stałe do świata muzyki gitarowej i elektronicznej, a specyficzne naturalne brzmienie lo-fi jest poszukiwane i cenione. Na składance firmowanej przez istniejącą pół roku wytwórnię Home.Pop.Records Tomasza Bednarczyka (Milipop) i Tomasza Bienia (At Home, So Quiet) muzycy próbują owo brzmienie przywołać. Znajdziemy tu przynajmniej dwa interesujące kobiece głosy. Zosia Esden w utworze "Osadzona", napisanym wraz z Marcinem Dymitrem (Emiter), śpiewa, że drrrrga i rzeczywiście głośniki wibrują. Tuż po Zosi szwedzka wokalistka Julia uroczo wprowadza nas w swój intymny świat niczym Stina Nordenstam. Mimo różnicy płci nie mogę także uwolnić się od skojarzenia z... Jose Gonzalesem. Prosty temat gitarowy, który nie służy popisom wokalnym, ale wprowadzeniu nas do domu na przedmieściach, zaproszenia na śniadanie o poranku. Do tego niezwykłej urody miękki szwedzki język. Dobrze prezentuje się scena elektroniczna rejonów Monotype Records czy AudioTong. Ambientowe plamy pełne nostalgii i melancholii wymagające dużo skupienia. Zapętlone motywy wykreowane przez Bednarczyka, Bienia, Dymitra i Tomasza Kowalskiego są do siebie dość podobne, ale warto się w nie wgryźć tak, jak w bajkową gitarową przestrzeń stworzoną przez Patryka Twardowskiego w "One More Night Outside The Home". Najlepszym na płycie jest klikający "Home On The Wall" Zerovy - coś w tym jest, że Ci białostoccy muzycy sugerują nawiązania do islandzkich dźwięków (patrz: Múm, Sigur Rós). Zespoły lepiej znane w światku muzycznym nie zawodzą, bo też wcześniej nie osiągnęły zbyt wysokiego pułapu. Old Time Radio kontynuuje linię obraną na "Downtown", Silver Rocket to, jak zwykle, ilość popowego lukru nie do przełknięcia. Mimo różnorodności muzyka zawarta na składance Home.Pop.Records skierowana jest do wąskiego grona poszukujących. Choć Ci głębiej szperający oczywiście wynajdą sobie lepsze dźwięki, to bardzo dobrze, że takie płyty powstają. Nawet jeżeli posłucha ich niewiele osób. Wojtek Furmaniak (www.g-punkt.pl) "Home Pop Compilation" to trzecia płyta wydana przez label Home Pop Records, założony przez panów Bednarczyka i Bienia. Do tej pory mieliśmy przyjemność zapoznać się z dwoma solowymi krążkami z udziałem tychże muzyków, tym razem wydawnictwo zaserwowało nam bardzo ciekawą kompilację. Właściciele Home Pop zaprosili do współpracy znanych i mniej znanych twórców, czego konsekwencją jest zebranie piętnastu, różnorodnych utworów. Na krążek trafiły wyłącznie te niepublikowane nigdzie wcześniej, co miało być gwarantem wielkiego powiewu świeżości. Świeżości, o którą w moim odczuciu, ostatnio wcale nie jest tak łatwo na naszej alternatywnej scenie. Co więcej, twórcy zapewniali, że znajdziemy tu mnóstwo różnych stylów, które jednak tworzą całkowicie spójną, oscylującą w klimatach lo-fi płytę. Jak jest w rzeczywistości? Przygodę z "Home Pop Compilation" zaczynamy od bardzo spokojnych dźwięków zaserwowanych przez samych pomysłodawców projektu. Ten przyjemny i leniwy wstęp to jednocześnie zwiastun i zaproszenie do małej ambientowej uczty, która następuje dalej. Na pierwszy ogień idą dwa bardzo klimatyczne kawałki: Esden Emiter - Osadzona, a dalej Julia - En Minut Till Slut, w których warto zwrócić uwagę na wokale. Zwłaszcza ten drugi, pochodzącej ze Szwecji Julii, potrafi niezwykle przykuć uwagę i skłania do tego, aby mieć tę artystkę stale na oku. Następnie przychodzi pora na trochę żwawszy numer doskonale już znanego Silver Rocket, który jak dla mnie odpowiada klimatem ostatniej płycie Andrzeja Smolika. Właśnie w takim nastroju, balansując pomiędzy ambient'em, chill'outem, delikatną elektroniką i tajemniczym pop'em, rozwija się cała kompilacja. Rozwija, aż do momentu, kiedy na trackliście pojawiają się numery formacji AGD, Pustki i Brzask!u, które burzą to wszystko, na rzecz trudnych do określenia, elektronicznych, gitarowo-punkowych dźwięków, które jak dla mnie, nijak się mają do reszty. Po tej odmianie wracamy jednak z powrotem na spokojną ścieżkę, której nie opuszczamy już do końca. Z płytą żegnamy się tak samo jak się witaliśmy... przy dźwiękach Tomaszów Bienia i Bednarczyka. Trzeba przyznać, że całość prezentuje się nadspodziewanie dobrze. Trudno było oczekiwać aż tak równej płyty, na której znajdzie się tylu ciekawych artystów i tyle wciągających utworów. Kompilacja pokazuje, że nawet na naszej, polskiej scenie można znaleźć ludzi, którzy chcą i doskonale wiedzą jak należy tworzyć tego rodzaju muzykę. W moim odczuciu minimalnym pudłem są tylko te trzy wcześniej wspomniane ścieżki, które mimo wszystko są i tak do zniesienia. Pozostaje pogratulować twórcom doskonałego wyboru i czekać na więcej spod znaku Home Pop Records. Michał Perzyna (www.80bpm.net) |
|||